Employer Branding, czyli o (nie tylko) atrakcyjnym pracodawcy

23 lip 2019

Bardzo często mówi się, że współczesny rynek pracy to rynek pracownika. Co to właściwie oznacza? I jaki ma to wpływ na marketing i HR pracodawcy?

Jeszcze kilka lat temu w działach personalnych leżały stosy CV, młodzi ludzie marzyli o etacie, nawet za niewielkie pieniądze. Na rozmowy kwalifikacyjne przychodziły tłumy zestresowanych osób, które z każdym, jak bardzo popularnym kiedyś, „odezwiemy się do Pana/Pani”, traciły nadzieję na znalezienie wymarzonego stanowiska. Dziś to zwykle pracodawca musi starać się o wymarzonego kandydata, a nierzadko zdarza się, że skrzynka pocztowa działu HR świeci pustkami...

Nie bez powodu w 2001 roku pojawiło się zagadnienie Employer Brandingu, co możemy tłumaczyć jako budowanie wizerunku pracodawcy. Termin wprowadzony przez amerykańską firmę McKinsey zyskuje w Polsce coraz większą popularność. Przede wszystkim z powodu wspomnianych wyżej zmian na rynku pracy. EB służy działaniom, które mają na celu przyciągnąć nowych specjalistów do firmy oraz utrzymać tych, którzy pracują. Zasadniczo możemy więc wyróżnić działania zewnętrzne oraz wewnętrzne. Pracodawca ma być po prostu ciekawy. Nie wystarczy zaoferować: atrakcyjnego wynagrodzenia, elastycznych godzin pracy, możliwości szybkiego awansu czy też pracy w dynamicznym, rozwijającym się zespole...

Warto wspomnieć, że EB w wielu branżach, przykładem może być tu IT, staje się koniecznością. Zresztą nie tylko tu. Wystarczy sprawdzić stopę bezrobocia. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w maju wynosiła zaledwie 5,4 %.

Kluczem jest zrozumienie, czym EB właściwie jest.

Najprościej: to połączenie kompetencji działu HR oraz marketingu, polegające na stworzeniu wspólnej, ale i spójnej, strategii, która pomaga ustabilizować zatrudnienie i pozyskać najlepszych specjalistów. EB jest czymś szczególnym, bo prawie osobistym. Pracodawca nie jest już tu tylko firmą z numerem KRS, ale „Kimś”, kto chce nam coś zaoferować, wspierać rozwój, nierzadko pyta o zdanie, troszczy się o komfort pracy, ale i dba o jakość spędzania czasu wolnego. Wszystko to sprawia, że pracownik czuje się nie tylko zatrudniony, ale i związany z miejscem pracy.

Działania EB mogą polegać na atrakcyjnej kreacji ogłoszeń rekrutacyjnych, wspieraniu matek w powrocie po urlopie macierzyńskim, ciekawym prowadzeniu profili w mediach społecznościowych czy po prostu możliwości pracy „home office”. Ważne jest, aby w strategii EB uwzględnić...szczerość. Nie chodzi o to, żeby powielać wszystkie modne korporacyjne rozwiązania, jak play station w strefie relaksu, owocowe czwartki czy comiesięczne wyjście na kręgle. Warto zbudować strategię, która oprócz pięknie brzmiących haseł, będzie po prostu prawdziwa.

Copyright 2019 FOLGA S.A.